wtorek, 12 stycznia 2016

niebieski i pomarańczowy Maciuś

 Witam,
 ostatnie dwa tygodnie były dla nas trudne ale na szczęście już po ospie nie obyło się bez 40 stopniowej gorączki i jeżdżenia na pogotowie. Od wczoraj Mati śmiga już do przedszkola i dobrze bo u nas za tydzień ferie i znowu dwa tygodnie bez kolegów. Najprawdopodobniej pojedziemy do babci do Warszawy, ale to na razie tylko plany.
Mało zrobiłam przez ten czas bo ani weny ani siły nie miałam. Za to przyjrzałam się jak wiele osób korzysta z moich kursów, czasem ktoś zostawi komentarz i bardzo mnie to cieszy :) Jeśli ktoś ma fotkę tego co zrobił może wysłać z chęcią będę prezentować tu Wasze prace :)
A moje ostanie misie tak się prezentują, udoskonaliłam pierwszy mój autorski wzór na siedzącego misia to i owo powiększyłam, dodałam inne nóżki. Cieszy mnie też że mój włóczkowy sklep odnowił współpracę z francuską fabryką i nie długo robię zamówienie na moją ulubioną włóczkę :)


A na razie pozdrawiam z zaśnieżonego Pleszewa :) buziaki :*

czwartek, 31 grudnia 2015

Ostatni post roku

Witajcie,
to dziś ostatni dzień w roku nie będę nic podsumowywać powiem tylko było ok.
Najbliższe  dni to dla mnie areszt domowy Mateusz ma od dwóch dni ospę, dwie noce już nie spałam i czuję się jak by mnie walec drogowy rozjechał a i on nie lepiej krostki wychodzą nawet na rączkach.
Na ten ostatni wpis roku chciałam wszystkim moim czytelnikom życzyć tylko jednego aby wszystkie wsze marzenia się spełniły i te duże i te całkiem malutkie. Szczęśliwego nowego roku :) <3

 A to tak żeby nie było że nic nie robię ;P
 mój nowy projekt kryptonim Leoś :)


piątek, 11 grudnia 2015

Retro misia

Witam,
dziś już piątek czyli ostatni dzień mojego urlopu od syna. Szybko minęło nie wiele zrobiłam bo leczyłam jeszcze przeziębienie i weszło mi niestety na zatoki. Jutro rano jadę do Warszawy odebrać Matiego. Ciekawe czy będzie zadowolony po wizycie u dziadków. Po siedzimy u moich rodziców do poniedziałku i wracamy bo we wtorek młody ma jasełka i przychodzi gwiazdor do przedszkola :) Teraz z innej beczki czasami myślę jak to było jak nie było internetu... czasami sobie przypominam jak na wypracowania z biologii siedziałam w bibliotece wertując kolejne książki a teraz wpisujesz w google i masz..... nie mówię że to złe bo każdy medal ma dwie strony jest ta zła ale i ta dobra. Dla mnie jedną z tych dobrych to poszukiwania idealnej włóczki, mam dostęp do tylu informacji i sklepów minusem jest to że nie mogę po dotykać tylko bazuje na opisach. I  mogę się doczekać jak przyjdzie paczka i ją zobaczę, dotknę i wypróbuję. I tak trafiłam na pewną włóczkę ( nie powiem jaką :P ) która gdy do mnie trafiła to się zakochałam w niej, lecz to trudna miłość bo przez fochy fabryki teraz jest praktycznie nie osiągalna w Polsce, a w naszych stacjonarnych pasmanteriach nic tylko ciągle ten okropny akryl (100%)...
I dochodzimy do momentu w którym chciałam pokazać misie z tej właśnie włóczki mieszanki bawełna 60 % i akryl 40% ( to mój ulubiony mix ) kolor melanż ecru i dwóch odcieni beżu








Misia wyszła cudna 35 cm wysokości, masywna i milutka. Praktycznie nie widać dziurek z wypełnieniem których nie znoszę i zawszę dążę żeby ich nie było. Do misi wkrótce dołączy kolega w jednym odcieniu beżu i to będzie na razie koniec moich zapasów, szukam teraz możliwości sprowadzenia tej włóczki.
A na razie będę dalej testować inne, mam nową grubaśną producent ocenia ją na druty  6,7 m , wzięłam jeden motek ale chyba domówię jeszcze jeden bo maluszka nie chce mi się robić chodzi mi po głowie pół metrowy miś ;D
Puki co za oknem słońce a ja ruszam do lasu pomagać podcinać młode dęby.
Pozdrawiam i miłego dzionka :) :*

czwartek, 10 grudnia 2015

królik, szopka i reszta

Witam,
i zbliżają się święta a ja chora, już od jakiegoś czasu i niestety jakoś nie mija. Mimo to korzystając z tego iż mój synuś pojechał do babci to staram się czas spędzić pożytecznie. Jeszcze przed wyjazdem Matiego byliśmy w poznaniu odwiedzić sklep fastryga, szkoda że nie pozwolili mi tam zamieszkać :) raj dla maniaków takich jaj ja :D


Teraz mały przegląd ostatnich dni 



przygotowałam prezent dla mamy, tildowego skrzata, mikołajkowe zawieszki i inne drobiazgi.

 wykonałam też na zamówienie takiego króliczka :)

minionki wciąż się produkują ilości dużeeeee :)


szopka na konkurs

był u mnie mikołaj i dostałam od dawna wymarzony stempel :) dziękuję mikołaju :)

i na koniec ja  :) 25 listopada był dzień misia i przedszkole mojego syna zaprosiło mnie bym opowiedziała jak powstaje taki przyjaciel.

miłego dnia i słonecznego dnia :* pozdrawiam :)


poniedziałek, 23 listopada 2015

piątek, 20 listopada 2015

Marysia

Witam,
zapewne też ta macie przechodząc obok sklepu z .......... tym razem tkaninami nie możecie oprzeć się by: najpierw wejść a potem coś kupić :)
I tak było z folkową tkaniną, ja tylko będąc u mamy w Warszawie przechodziłam a weszłam i kupiłam...
Leżała w koszyku raptem tydzień no może półtora by ubrać Marysię :)




fajna nie, na razie tyle uciekam bo mój synuś przyniósł znów choróbsko z przedszkola to by było nic gorzej że i mnie bierze :/ trzeba walczyć i się nie dać położyć do łóżka :)